
Jennifer Aniston, Gwyneth Paltrow i Kylie Jenner testują modę na nietypowe siedziska, które sprawiają, że ich salony wyglądają na „swobodnie stylowe”.
Od czasu do czasu dostrzegamy coś, co łączy gwiazdy i sposób, w jaki projektują swoje wnętrza, ale niektóre trendy są ciekawsze od innych – a ostatnio zauważyliśmy ten najbardziej radosny: wiszące siedzisko.
Salon Jennifer Aniston

Według strony Homes & Gardens, uznany projektant Stephen Shadley zaprojektował salon aktorki w Bel Air, podkreślając spersonalizowany wiszący fotel od Blackman Cruz – „ulubiony element w Los Angeles od wielu lat”. Jennifer położyła na fotelu modny sztuczny koc z owczej skóry, tworząc idealne miejsce do oglądania zachodu słońca nad górami Santa Monica.
Ten dekoracyjny mebel wyróżnia się rzeźbiarskim kształtem i zakrzywioną sylwetką, nawiązującą do trendów wystroju wnętrz z lat 70., które są zarazem zabawne i wyrafinowane.

„Wiszące siedzisko” Gwyneth Paltrow przypomina raczej rozkładaną sofę, zawieszoną na czterech linach zamiast jednej łańcuchowej jak u Jennifer.
Zaprojektowane przez znaną projektantkę Brigette Romanek, to siedzisko jest kluczowym elementem jej domu w Montecito. Gwyneth przykryła łóżko-wiszące poduszkami i neutralnymi kocami, idealnie współgrającymi z ziemistymi tonami jej sypialni.
Natomiast według Homes & Gardens, wiszący szezlong Kylie Jenner, zaprojektowany przez Ralpha Pucciego (i wybrany przez ulubionego projektanta celebrytów Martyna Lawrence’a Bullarda), idealnie komponuje się z jej salonem utrzymanym w odcieniach szarości. Umieszczony centralnie, natychmiast przyciąga wzrok – i przypomina, że ten trend łączy w sobie funkcjonalność z wyrazistym stylem.
Choć wiszące siedziska na linach mogą wydawać się zarezerwowane dla domów gwiazd, eksperci twierdzą, że zaskakująco łatwo je zaadaptować. Tak bardzo, że prognozuje się wzrost ich popularności w 2025 roku.
„Wiszące fotele na linach to jeden z tych nieoczekiwanych elementów, które natychmiast zmieniają atmosferę pomieszczenia. Dodają odrobinę fantazji, trochę nostalgii i mnóstwo osobowości. Nie chodzi tylko o estetykę – dodają ruchu do wnętrza, tworząc relaksującą i przyjazną atmosferę, która sprawia, że każde miejsce wydaje się bardziej zamieszkane. Może dlatego stają się coraz popularniejsze”, mówi Rachel Stringer, agentka nieruchomości z Raleigh Realty.
„Ludzie szukają w swoich domach unikalnych i osobistych elementów – czegoś, co wygląda jak wykonane na zamówienie, a nie jak z katalogu. I bądźmy szczerzy – dobrze ustawione wiszące siedzisko z lin wygląda po prostu stylowo.”
Kolejną zaletą, według Homes & Gardens, jest jego zaskakująca uniwersalność, co pokazują Jennifer Aniston, Gwyneth Paltrow i Kylie Jenner. Style wnętrz ich domów są zupełnie różne, a jednak ten element pasuje do każdego z nich.

W nowoczesnym, minimalistycznym domu, huśtawka z eleganckim drewnianym siedziskiem może dodać ciepła bez naruszania spójności. W salonie w stylu boho idealnie sprawdzi się miękka huśtawka z detalami z makramy. Nawet w bardziej tradycyjnym wnętrzu prosta huśtawka na linach może być zabawnym akcentem, który choć niespodziewany, wygląda na celowy. „Wszystko zależy od tego, jak ją wystylizujesz i gdzie umieścisz”, mówi Rachel.
Jeśli myślisz o pójściu w ich ślady, Rachel podkreśla, że nawet najmniejsze szczegóły mogą zrobić dużą różnicę. „Rodzaj liny, którą wybierzesz, nadaje ton. Grube liny z naturalnych włókien kojarzą się z rustykalnym, nadmorskim lub boho klimatem, podczas gdy eleganckie czarne liny mogą wprowadzić industrialny lub nowoczesny charakter. Samo siedzisko to kolejny sposób na personalizację wyglądu. Prosta deska wygląda surowo i naturalnie, a tapicerowane lub miękkie siedzisko sprawia, że całość jest bardziej przytulna”, dodaje.
„Jeśli chcesz czegoś naprawdę wyjątkowego, zdecyduj się na starą, charakterystyczną deskę – coś odzyskanego lub lekko zużytego – co natychmiast doda uroku.”
Źródło: Homes & Gardens
Treść została stworzona przy wsparciu sztucznej inteligencji i zredagowana przez zespół redakcyjny.